fototapeta blog

Twój nowy blog

ladnie spiewajaca filipinka


 
Paula & Dany

Paula i Tomek ze swoja tajka

a to juz w innym klubie gdzie dziwki tancza na scenie i sa wybierane przez klientow ale ochroniarze nie pozwolili mi na wiecej fotek :(


23.11

1 komentarz




,let your kite fly  high

moj latawiecu  nie szybuj wysoko  po niebie bede tesknic po ciebie

wypas niemowlat na zielonej trawce

pani szuka ostryg

….

z kandydatka z japonii & Paula ^^

22.11 najnudniejsze poprawiny u znajomego liu jian ting’a (nie wiem czy slub byl tak samo nudny bo nie mogllismy przyjechac)

zupa z potworow morskich bez oczu jahhhhhhh

dania raczej srednie :(

 xiamen software zoom

skacze

jing skacze

 To amuse myself I was  in amusement park.


W drodze do carrefura。 Rzut oka( bez cienia zalu) na moja szkole Papadu gdzie nauczalam:P

moja klatka do bloku


 nad ulica leci podniebny autobus fruuuuuuuuuuuu *=*

moj blok i moj najczestszy cel docelowy

i napstrykalam sie bezmyslnych fotek

chinski fast food

kulki

panie popijaja „nai cha” pearl milk tea

jak mi sie wydaje chinczycy nie odkryli albo nie lubuja sie w  graffiti za to cale miasto , ulice , chodniki ,mury popisane sa dosc pierwotnie wygladajacymi reklamami :) sa to poprostu numery telefonow przeroznych usug .


 

pan lepi  bangbangtang czyli lizaka :D

chinska mata edukacyjna

poprosze o szczery usmiech do zdjecia

mian hua tang ( cotton candy flower) a nie poprostu wata cukrowa

specjalnie przyjechalismy zeby sprobowac obrzydliwej zupki z orzeszkow ziemnych slynnej w xiamen blehhhhhhhhhh

Jadlam sobie spokojnie jajeczniczke gdy Jing napisal zebym nie jadla jajek bo w hongkongu tez wykryli w nich jakas trutke.Zalamalo mnie to powaznie poniewaz ja rano jestem zbyt leniwa zeby zwlec sie po sniadanie(a i tak budze sie o  takiej porze ze  wozki z baucy juz nie ma ) a jajeczka zawsze czekaja bezproblemowo na mnie w lodowce i wystarczy je tylko wbic na patelke .tak bylo do tej pory. wiec awaryjnie zrobilam zupe z krewetek i muszlakow ale juz mam dosc miekonogich :(

dobrze ze nawiozlam Jingowi ptasiego mleczka moze przynajmniej on z glodu nie zginie  ale zapasy i jemu sie koncza

ostatnio potwornie sie rozleniwilam i poruszam sie tylko do carrefura 300m od mojego domu lub 200m do  chinskiego supermarketu.
moja najblizsza oklolica:
 

pobliska kraina mycia stop czyli cyniczny chinski burdel

a to w pobliskiej restauracji moje ulubione zwierzatko ktore roboczo nazywam sprzyploszem , poniewaz mimo iz w dziecinstwie bylam kolekcjonerem ksiazeczek o zwierzatkach i znalam ich bez liku nigdy z tym zwierzatkiem sie wczesniej nie spotkalam.Zwierzatko to jest wielkosci militarnego kasku i wlasnie taka ma tez emalie zewnetrzna ale wyroznia go ogonek i to co jest podspodem.i zapewniam ze nie chcecie wiedziec co jest tam ukryte bo to jest takie straszne ze boje sie to opisac.Sa tam takie wolno poruszajace sie nozki nieogolone …horror! nawet raz zamowilismy sprzyplosza w zupie ale to byla inna restauracja i oszukano nas bo dali nam zupe z ryzem i ostrygami i sprzyplosz byl tylko w nazwie zupy…

w post

4 komentarzy



 

.

gigantyczna cykada brrrrrrrrrrrrrr afe!



  • RSS